Projekty domów drewnianych

Kwiecień 7th, 2011

Pracę jako architekt zaczęłam bardzo dawno temu. Od wieków reasumując pociągały mnie takie rzeczy. Nie było chyba takiej chwili kiedy nie chciałabym czegoś urządzać, tworzyć, kreślić, przestawiać. Pamiętam też ze szczegółami konkurs, w którym wzięłam udział i mogłam osiągać swoje marzenia. Chodziło o projekty domów drewnianych. Należało przygotować to z niespotykaną dokładnością i pracowitością. Nie zastanawiałam się ani chwili, bo wiedziałam, że może to być sprostanie moich marzeń a wręcz droga w kierunku ich wypełnienia. Nagrodą bowiem było stypendium dwuletnie do Włoch, gdzie pod okiem wybitnych włoskich architektów uczyłabym się prawdziwej sztuki i architektury.

I los chciał, że stworzyłam te nieszczęsne projekty domów jednorodzinnych i wysłałam je na konkurs. Zdradzę szczerze, że prawie nikt we mnie wierzył. Rodzice zamiast mnie wspomagać mówili mi, że porywam się z motyką na słońce a znajomi podpowiadali, że jest to konkurs o skali globalnej tak więc moje szanse są liche. Aż tu niespodziewanie przyszedł termin wyników. Konkurs miał na celu wyłowić dwanaście najlepszych projektów domów. Na ceremonię rozdania zaproszono mnie na piśmie, ale faktycznie nie było mowy w tym zawiadomieniu, że wygrałam. Była tylko data, miejsce i prośba o stawienie się na miejscu, bo po wręczeniu nagród można spotkać się z wybitnymi architektami oraz oglądnąć specjalną galerię prac przygotowaną na tę okoliczność. Stwierdziłam, że nic nie stracę jeśli tam się pojawię, ale sądziłam, że moje nadzieje są nikłe. Gdy ogłaszali wyniki miałam podwyższone tętno. Wyczytali mnie jako siódmą i czułam, że serce utknęło mi w gardle.

Comments are closed.